
Po kilku dniach nawet mi się nie chce pisać o tym meczu, szczególnie po "wyczynach" pana FOXTON na serwie i pana Panic (hmmm... chyba Paranoic) na forum CB.
C05 Bridges 1:0 (2:0)
Po wielu bólach w końcu się wszyscy zebrali na SH, no a w ramach przygotowań do CUP'a wybór pada na mosty nocą. Obie rundy bezboleśnie dla nas, mimo że na pierwszej mapce PR zdobywa przewagę w graczach i kilka punktów to leoś szybko pozbywa nadzieji chłopaków (i dziewczynę) z Predators. Druga runda to już pełna kontrola sytuacji - przełomowym momentem było wykopanie przez SH dwóch przeciwników (całe szczęście już nie żyli, bo to dopiero by była draka ;/).
D08 Tank 1:1 (1:2)
Wybór raczej nas nie zaskoczył, no ale dwóch z nich wyleciało z serwa, więc grzecznie czekamy aż wrócą zabawiając PR rozmową - i to był błąd, gdyż te tempaki nie potrafią zrozumieć, że KidBu$ter to lekko zabugowany program i potrafi kicknąć z bliżej nieokreślonej przyczyny (to był ich pierwszy mecz z KB$). Po półgodzinnym oczekiwaniu na ich membersów decydujemy się wyłączyć KB$ i grać dalej. Restartujemy serwa i zaczynamy. Pierwsza runda szybko dla nas - dobry spown na tej mapie to połowa sukcesu. Dwie następne rozgrywki to szczęście dla naszych przeciwników, które obdarowało ich lepszą pozycją wyjściową i odcięci nie mamy najmniejszych szans.
D05 Aurora 2:1 (2:0)
Na ostateczną rozgrywkę wybieramy miłość leona, i dość szybko kończymy cierpienia przeciwników. Mimo uszu puszczamy prowokacje odnośnie grania samych nocnych map i przykładowo ich wgniatamy w glebę. Po meczu...
NIDGY WIęCEJ Z NIMI NIE GRAM!!! - to podsumowanie meczu (pieprzone n00bsy)
skład: leon, Angel, coper, Hopi, KeeKee, Yog
P.S. Po wygranym meczu znowu zasiedliśmy na drugim miejscu w obydwu laderach, a wygląda to tak:

True...